ŁSSE wsparła Młodych Odyseuszy

27.02.2014

Dzieci, które świetnie wypadły w międzynarodowym konkursie kreatywności w Stanach, spotkały się z marszałkiem województwa i sponsorami. Były gratulacje, pamiątkowe zdjęcia i łzy wzruszenia.

 

 

“Słowniki, które prowadzą zakład produkcji i oczyszczania języków, mają duży problem. Ich taśma produkcyjna stanęła, a wytworzone języki poplątały się”. Taki problem wymyśliły sobie uczennice Zespołu Szkół Społecznych STO z ul. Czerwonej. Rozwiązanie, jakie zaproponowały, dało im tytuł mistrzów świata w międzynarodowym konkursie kreatywności i rozwiązywania problemów Odyseja Umysłów.

Jak dzieci rozwiązały słownikową łamigłówkę? – Jedna z postaci w naszej historii porozumiewała się z otoczeniem za pomocą wyciskania myśli z chmurek myślowych. Tego, co powstawało w wyniku wyciskania, użyłyśmy do nasączenia splątanych języków. Dzięki temu przestały być już takie drętwe i dało się je rozplątać – opowiada Ada Adamczyk, jedna z mistrzyń świata.

 

Wczoraj w dużej sali obrad urzędu marszałkowskiego zespoły, które pojechały do Stanów reprezentować Łódź, spotkały się z Witoldem Stępniem, marszałkiem województwa, i licznym gronem sponsorów. Bez nich wyjazd nie byłby możliwy. Spotkanie rozpoczęło się od wymienienia wszystkich dzieciaków biorących udział w konkursie. Jak na stadionach sportowych marszałek wyczytywał imiona dzieci, a cała sala skandowała ich nazwiska. Wzruszonym i dumnym rodzicom kręciły się łzy w oczach. – Dzisiaj za stołem prezydialnym siedzą mistrzowie świata. Od razu widać, że Łódzkie nabiera prędkości – cieszył się marszałek Stępień.

Małgorzata Włodarczyk, opiekunka i trenerka, dziękowała wszystkim za pomoc w zorganizowaniu wyjazdu. Lista darczyńców była bardzo długa. Każdy z nich dostał od dzieci pamiątkowy dyplom. W spotkaniu wziął udział również były lekkoatleta Artur Partyka. On też gratulował laureatom. – Nie ma takich przeszkód, których nie dałoby się przeskoczyć, i to niejeden raz – żartował.

Jak dzieci wspominają wyjazd? – Było bardzo fajnie, choć towarzyszył nam lekki stresik – mówi Ola Włodarczyk, jedna z laureatek.

Dzieci wróciły z USA w piątek późnym popołudniem. Pod szkołą przy ul. Czerwonej obok rodziców uzbrojonych w konfetti i wuwuzele powitała ich… prezydent Łodzi Hanna Zdanowska. – Serdecznie wam dziękujemy za wspaniałe wyniki. Pamiętajcie – bardzo na was liczymy, na wasze pomysły i otwarte głowy – mówiła. Obecność pani prezydent bardzo zaskoczyła rodziców, a dzieciaki przyjęły ten fakt jako absolutnie naturalny.

W tegorocznej Odysei Umysłu wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy uczniów i studentów z całego świata. W finałach w Stanach Zjednoczonych w Iowa wystąpiło ponad 5 tys. uczestników w 800 drużynach. Poza złotym medalem grupie gimnazjalistów z Zespołu Szkół Społecznych STO udało się zdobyć czwarte miejsce, a chłopcy ze Szkoły Podstawowej nr 120 zajęli miejsce 23.

Korzenie Odysei Umysłu sięgają lat 70. ubiegłego wieku. Dr C. Samuel Micklus z Uniwersytetu Rowana w USA eksperymentował z twórczym rozwiązywaniem problemów jako metodą nauczania. Zamiast zanudzać słuchaczy zagadnieniami teoretycznymi, prosił ich o budowanie pojazdów bez kół, mechanicznych miotaczy tortów czy urządzeń pływających zdolnych przewieźć człowieka przez jezioro. Studenci uwielbiali zajęcia, na których świetnie się bawili.

Niezwykłe lekcje szybko wzbudziły zainteresowanie szkół i mediów. Wiosną 1978 roku drużyny reprezentujące 28 szkół średnich ze stanu New Jersey wystartowały w pierwszym turnieju twórczego rozwiązywania problemów. I tak narodziła się Odyseja Umysłu. Lokalny konkurs stał się z biegiem czasu globalnym fenomenem, w którym na przestrzeni ponad 30 lat wzięły udział miliony Odyseuszy ze wszystkich kontynentów. W Polsce pierwsza drużyna rozpoczęła pracę w 1989 roku, a pierwszą krajową edycję konkursu zorganizowano trzy lata później.

Cieszymy się, że ŁSSE wsparła tę szczytną inicjatywę.

 źródło: www.lodz.gazeta.pl

WRÓĆ DO LISTY AKTUALNOŚCI