W Technikum Automatyki i Robotyki drukują przyłbice dla medyków

17.04.2020

Technikum Automatyki i Robotyki postawiło na druk 3D w walce z epidemią koronawirusa. Dzięki nowoczesnej drukarce 3D o polu zadruku 40x40x40 produkuje wysokiej jakości przyłbice dla medyków, pielęgniarek, personelu placówek medycznych czy DPS-ów. W akcję drukowania przyłbic – czyli elementu ochrony medycznej, który jest uważany za jeden z bardziej skutecznych w ochronie przed zarażeniem koronawirusem włączyła się także Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Już ponad 50 przyłbic, które trafiły do szpitali, placówek medycznych i DPS-ów.

 — W tych trudnych chwilach staramy się pomagać wszystkim tym, którzy walczą z koronawirusem na pierwszej linii frontu i tej ochrony potrzebują, dlatego zdecydowaliśmy się na zakup drukarki 3D i produkcję przyłbic ochronnych — wyjaśnia Bartosz Rzętkiewicz, dyrektor Technikum Automatyki i Robotyki. — Gdy już skończymy produkcję przyłbic będziemy wykorzystywać drukarkę 3D na zajęciach z uczniami Technikum Automatyki i Robotyki — dodaje.

Ponad 50 przyłbic trafiło już do Domów Pomocy Społecznej w Łodzi. Kolejne trafią do DPS-ów w regionie, a także do szpitali i innych placówek medycznych, gdzie są potrzebne. Technikum przyłbice drukuje od kilku dni. Jest to długi i bardzo precyzyjny proces. Jedna przyłbica powstaje około dwóch godzin. Do modelu drukarki trzeba wgrać model 3D przyłbicy, który dzięki włączeniu się wielu naukowców z całego świata w walkę  z koronawirusem jest dostępny online. Należy go wgrać do drukarki, która poprzez dysze nakłada kolejne warstwy specjalnego filamentu. Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna, która zapewnia potrzebne materiały.

— Nie zastanawialiśmy się ani chwili. Gdy Technikum stwierdziło, że technicznie jest gotowe do druku i kupuje drukarkę 3D zaangażowaliśmy się w ten projekt. To jest jeden z elementów naszego wsparcia dla pracowników medycznych. Przekazaliśmy prawie 9 tys. masek ochronnych do szpitali, placówek medycznych, DPS-ów, izolatoriów. Kilkaset termometrów, czajników, ekspresy do kawy dla ratowników medycznych z pogotowia. Staramy się odpowiadać na potrzeby służb medycznych w tym trudnym czasie — mówi Marek Michalik, prezes ŁSSE.

— Staramy się pomóc osobom narażonym na kontakt z zakażonymi koronawirusem, ale jednocześnie zdecydowaliśmy, że przyłbice wykonamy z materiału całkowicie biodegradowalnego, otrzymywanego z surowców odnawialnych, np. mączki kukurydzianej – w trosce o środowisko — wyjaśnia Agnieszka Sygitowicz, wiceprezes ŁSSE.

Wyprodukowanie przyłbicy to proces kilkuetapowy, nad którym czuwa dyrektor Technikum Automatyki i robotyki Bartosz Rzętkiewicz i prezes Strefy Edukacji – spółki zarządzającej technikum Wiesława Zewald. Obsługują drukarki w systemie dyżurowym, tak by unikać kontaktu i do minimum ograniczyć ryzyko ewentualnego zarażenia koronawirusem. Do druku jednej przyłbicy potrzeba około 36 gram filamentu, czyli materiału z którego powstaje opaska trzymająca. Do niej trzeba zamontować maskę ochronną z materiału PET. ŁSSE kupiła prawie 9 kilogramów materiału, z którego powstanie jeszcze kilkaset przyłbic. Wszystkie trafią do szpitali, placówek medycznych czy DPS-ów w województwie łódzkim.

WRÓĆ DO LISTY AKTUALNOŚCI